powrót
>>

Nie ma opierdalania się!



Swego czasu napisałem notkę opisującą różne grupy społeczne, z jakimi można zetknąć się podczas treningu na siłowni. Z okazji mojego powrotu do regularnych treningów, postanowiłem powrócić do tej tematyki. Tym razem chciałbym podzielić się z wami refleksjami na temat asekuracji. Zawsze byłem zwolennikiem treningu z asekuracją, ponieważ według mnie jest dużo bezpieczniejszy i dużo bardziej wydajny. Podczas wielogodzinnych obserwacji, udało mi się wyodrębnić najczęściej występujące rodzaje asekurantów. Dla uproszczenia ograniczę się do opisów asekuracji podczas wyciskania sztangi.

Nadgorliwy
Pomaga ci podnieść sztangę, nie pytając cię uprzednio, czy sobie tego życzysz. Jeśli zwolnisz tempo o pół milisekundy, natychmiast zacznie podnosić cały ciężar za ciebie. Jeśli nie jesteś w stanie sam wyprostować rąk, wyrwie sztangę z całym impetem i niezwłocznie odstawi ją na stojaki. Z tym rodzajem asekuranta robienie wymuszonych powtórzeń jest w praktyce niemożliwe.

Marzyciel
Chłop stoi za tobą totalnie rozkojarzony i rozgląda się po całej siłowni, w myślach snując głębokie refleksje na tematy egzystencjalne. Nie ogarnia momentu, w którym podniosłeś sztangę, nie liczy twoich powtórzeń i nie zauważa faktu, iż od dziesięciu sekund leżysz siny, przygnieciony kilkudziesięciokilogramowym ciężarem. Marzycieli łatwo namierzyć, ponieważ wraz z nimi na siłowni niemal zawsze występuje okrzyk "pomóż, kurwa!".

Zestresowany
Do tej grupy najczęściej należą młodzi nowicjusze, którzy z asekuracją mają do czynienia pierwszy raz w życiu. Przed, po i w trakcie serii zadają pełno pytań głosem pełnym wątpliwości. Asekurują za szybko i za lekko. Ich ruchy są tak nerwowe i nieskoordynowane, że w pewnym momencie zaczynasz zastanawiać się, czy to oni asekurują ciebie, czy też może ty ich.

Morderca
Najbardziej niebezpieczna grupa asekurantów. Morderca z pozoru wydaje się być profesjonalistą - zawsze zapyta, czy pomóc ci ściągnąć sztangę oraz w ile powtórzeń celujesz. Pomaga w dobrym tempie i z odpowiednią siłą. Problem tkwi w fakcie, iż w najmniej oczekiwanym momencie pierdzi, nie zważając na to, iż twoje nozdrza znajdują się piętnaście centymetrów poniżej jego dupy.

Motywujący
Na pierwszy rzut oka asekuruje tak, jak powinien - nie za wolno i nie za szybko, nie za mocno i nie za lekko. Niestety, gdy nadchodzi ten nieunikniony moment, w którym twoje mięśnie zaczynają odmawiać współpracy, on wciąż tryska optymizmem. W rezultacie zamiast podnieść sztangę razem z tobą, dociska ci ją do klatki, namawiając z entuzjazmem do jeszcze jednego, ostatniego powtórzenia.

Dowcipniś
W trakcie asekuracji opowiada ci anegdotkę, która powoduje, iż ze śmiechu nie możesz złapać oddechu i tracisz wszystkie siły. Skutkiem tego jest natychmiastowe przerwanie serii lub w najlepszym wypadku dużo mniejsza ilość wykonanych powtórzeń. Nawet, jeśli Dowcipniś opowie suchara z brodą długości Wielkiego Muru Chińskiego, ryzyko roześmiania się i tak jest duże, gdyż sama świadomość, iż musisz zachować powagę jeszcze przez kilka sekund, wywołuje u ciebie odwrotny efekt.

Asymetryczny
Z nieznanych nikomu przyczyn wspomaga cię bardziej z lewej lub prawej strony.

Skurwiel
Przynależność do tej grupy ujawnia się zazwyczaj, gdy asekurantem jest twój znajomy i gdy na sztandze jest na tyle duży ciężar, że musisz poprosić go o pomoc w jej ściągnięciu. W tym właśnie kluczowym momencie, gdy na umówiony sygnał zaczniesz z maksymalną siłą wypychać sztangę, on kieruje swoją siłę w tym samym kierunku, lecz w przeciwnym zwrocie. Dzięki temu tracisz wszelkie siły, nie wykonując ani jednego powtórzenia.

[np Scorpions - No Pain No Gain]      

favor 2011-02-27 12:36:37
skomentuj (5)




Design by Favor © 2003-2011.